W niedzielę o 8:50 spotkałem się razem z klasą V na peronie nr 16 w Stuttgarcie. Gdy podjechał pociąg, pożegnaliśmy się z rodzicami i ruszyliśmy w drogę. Po ok. 2 godzinach przesiedliśmy się w Monachium na kolejny pociąg. Gdy dotarliśmy do Landshut od razu ruszyliśmy do restauracji, gdzie zjedliśmy pyszną pizze. Następnie najedzeni i w dobrych humorach poszliśmy na pięknie udekorowany rynek.
Niedługo po tym, jak odnaleźliśmy nasze miejsca, rozpoczęła się inscenizacja parady weselnej z 1475 roku. Wesele polskiej królewny Jadwigi Jagiellonki oraz bawarskiego księcia Jerzego Bogatego było jednym z największych wydarzeń w Europie w XV wieku. Na pamiątkę tego wydarzenia od ponad 100 lat w Landshut – co 4 lata – odbywa się największy festiwal średniowieczny. My zobaczyliśmy jego najważniejszą część, czyli pochód weselny wszystkich uczestników ulicami miasta. Niesamowite było to, że zobaczyłem aż 2500 ludzi w strojach średniowiecznych. Na początku orszaku weselnego szły dzieci, które zbierały drobne monety rzucona przez widzów. Zobaczyliśmy różne grupy ludzi, rycerzy, królów, księży, ludzi z wielkimi flagami, a także piękne karoce i konie. Wszyscy wołali do nas haaaallo!!! A my im odpowiadaliśmy tak samo. Najbardziej podobała mi się wielka kareta królewny Jadwigi i powóz księcia Jerzego. Gdy wszyscy już przeszli nastąpiła krótka przerwa. Po ok. 20 minutach cała parada zawróciła. Po tym dwugodzinnym spektaklu, poszliśmy na lody. Niestety dużo ludzi miało ten sam pomysł, dlatego musieliśmy stać w długiej kolejce. Po zjedzeniu lodów udaliśmy się z powrotem na dworzec w Landshut.
Podróż powrotna była bardzo miła, zwłaszcza, że w drugim pociągu mogliśmy się przesiąść do I klasy. Na dworcu w Stuttgarcie czekali już nasi rodzice. Wycieczka do Landshut bardzo mi się podobała i na pewno chętnie tu wrócę.
Adam Stec, klasa 5

